Sztutowo czy Stutthof

RAPORT
Odbywające się w dniach 29 kwietnia do 10 maja badania terenowe w ramach projektu "Sztutowo czy Stutthof" Oswajanie krajobrazu kulturowego", zakończyły się pomyślnie.


Projekt, w którym wzięli udział studenci, doktoranci i pracownicy Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej, Instytutu Prahistorii, pracownicy Muzeum Stutthoff w Sztutowie oraz doktorant Social Anthropology with Visual Media, The University of Manchester, zakładał badanie przestrzeni fizycznej na obszarze byłego nazistowskiego obozu koncentracyjnego oraz przestrzeni kulturowej na pobliskich terenach.
Interdyscyplinarny charakter badań umożliwił wzajemne poznanie warsztatu pracy etnologa i archeologa. Utożsamiana z wykopaliskami archeologia, pokazała swe nieinwazyjne oblicze. Badania geomagnetyczne z wykorzystaniem gradientometru oraz GPS referencyjnego (popularnie nazywanego „patolem”).


Do badania przestrzeni kulturowej wykorzystano wywiad antropologiczny. Wyposażeni w rowery i kwestionariusze studenci przemierzali żuławskie drogi, w poszukiwaniu informatorów oraz lokalnych osobliwości architektonicznych i nie tylko. Jantar, Jonuszyno, Stegna, Izbiska, Mikoszewo, Rybina to tylko niektóre z miejscowości, które udało się odwiedzić i poznać w kontekście dziedzictwa kulturowego Żuław. Ich mieszkańcy dzielili się swą wiedzą, wspomnieniami, a nawet jadłem. Rodzinne pamiątki, stare fotografie i opowieści informatorów niejednokrotne stawały się przyczynkiem rodzinnego spotkania.
Osobne badania przeprowadzono wśród mieszkańców Sztutowa, poznając ich postawy względem miejsca zamieszkania oraz znajdującego się nieopodal Muzeum Stutthof. Zebrane relacje pozwoliły na poznanie poziomu zainteresowania sztutowian historią Stutthofu i ich stosunku do tego szczególnego miejsca, naznaczonego cierpieniem i śmiercią. Uzupełnieniem badań nad postawami wobec przestrzeni naznaczonej były badania ankietowe wśród osób zwiedzających muzeum, dotyczące między innymi motywów przybycia.

Uczestnicy projektu rozmawiali również z pracownikami Muzeum Stutthof, którzy chętnie udzielali wywiadów, mówiąc o swoich obowiązkach, trudnościach związanych z pracą na danym stanowisku, a także o zachowaniu i świadomości miejsca osób zwiedzających muzeum.
Po dniu badań, nagromadzone podczas dnia emocje znajdowały ujście w kuchni, która oprócz funkcji kulinarnych, pełniła rolę integracyjno-terapeutyczną.

Przy stole, nakrytym zgodnie z polską tradycją ceratą z kwiecistym motywem, można było podzielić się wrażeniami ze spotkań z informatorami, zasłyszanymi historiami, opowieściami, anegdotami, a także ponarzekać na niedogodności mijającego dnia (spadający łańcuch, złapaną gumę, przyssanego kleszcza, wysadzone korki, zimną wodę, brak wody).

A wszystko to przy dźwiękach rozgryzanych pestek słonecznika, które chyba już zawsze będą się kojarzyły z „tym czasem” i „tym miejscem”.
Fot. Ł. Banaszek, A.W. Brzezińska, M. Kulesza Tekst: Małgorzata Kulesza


aby przeglądać fotografie,
kliknij w miniaturkę